komar przenoszący malarię

Czy wiesz, że malaria zabija rocznie do 2 milionów osób? 25 kwietnia ustanowiono nawet Światowy Dzień Malarii, co potwierdza, jak istotny problem stanowi ta tropikalna choroba. Może zastanawiasz się zatem, czy Polacy również są narażeni na jej śmiertelne działanie? Owszem, w Kraju nad Wisłą również zdarzają się przypadki zachorowań na malarię. Jednak wszystkie one dotykają osób, które wróciły z urlopu w tropikalnym klimacie. Musisz jednak wiedzieć, że w Polsce komary przenoszą inne choroby na przykład dirofilariozę. Więcej na ten temat dowiesz się z naszego artykułu!

Jaki komar przenosi malarię?

Pamiętasz powieść „W pustyni i w puszczy”? Henryk Sienkiewicz był świadomy, jak niebezpieczna jest malaria, obrazując jej przypadek na bohaterce Nel. Obecnie nic się nie zmieniło – każdego roku malaria zbiera ogromne żniwa, a jej zwalczaniem żywo zajmuje się Światowa Organizacja Zdrowia. Tę tropikalną chorobę wywołują pasożyty zagnieżdżające się w komórkach wątroby, szpiku kostnego, węzłów chłonnych i czerwonych krwinkach.

Jakie komary przenoszą malarię? Winowajcami, a raczej winowajczyniami, są komarzyce rodzaju Anopheles, czyli wektory malarii. Ich ukąszenia przenoszą pasożyty, a 5 gatunków z nich wywołuje właśnie malarię. Najniebezpieczniejsze dla ludzi są dwa gatunki: P. falciparum (zarodziec sierpowaty) i P. vivax (zarodziec ruchliwy).

Najpowszechniej występujące komarzyce rodzaju Anopheles to widliszki. To one przenoszą zarażoną krew chorego na kolejne osoby – w ich organizmie pasożyty rozmnażają się, a następnie przenikają do krwi człowieka wraz ze śliną widliszki.

Przez pierwsze 6 dni do 16 dni od ukąszenia u zarażonego nie występują żadne objawy. Dopiero po upływie tego czasu dochodzi do wysiewu potomnych do osocza, w efekcie czego czerwone krwinki ulegają rozpadowi. Pojawia się wysoka gorączka i dreszcze, a z czasem następne objawy na przykład bóle, nudności, biegunka, wymioty i osłabienie.

Komary z malarią w Polsce

Jak już wiesz, w Polsce malaria nie występuje, ale zmagają się z nią osoby, które wróciły z tropikalnych rejonów. Mimo to w kraju nadal żyją gatunki komarów przenoszących malarię, które w przypadku wybuchu epidemii pośredniczyłyby w zarażaniu. W latach 2018 – 2019 zanotowano w Polsce 100 przypadków malarii rocznie, wszystkie u osób powracających z zagranicy. Warto jednak wiedzieć, że w naszym kraju bytują komary przenoszące kilka innych chorób, na szczęście nie śmiertelnych, ale jednak. O jakich mowa?

Najpowszechniejsza to dirofilarioza wywołana przez nicienia tkankowego z rodzaju Dirofilaria. Co prawda, to odzwierzęca choroba, z którą najczęściej zmagają się zwierzaki na przykład psy, ale istnieje ryzyko zarażenia u człowieka. Taki pierwszy przypadek odnotowano w 2009 roku w Łodzi. Nicień dostaje się pod tkankę skórną, w efekcie czego może objawić się jako guzki podskórne lub śródmiąższowa choroba płuc.

Drugi gatunek pasożyta to nicień sercowy, który bardzo rzadko atakuje ludzi. Jest natomiast niebezpieczny dla psów, zagraża nawet ich życiu. Pasożyt rozwija się w prawej komorze i przedsionku serca oraz w tętnicy płucnej. Pies nie jest w stanie zarazić właściciela nicieniem, więc nie stanowi zagrożenia dla człowieka. I w tym przypadku to komar pośredniczy w roznoszeniu choroby.

Komar przenoszący malarię

Już wiesz, że to komarzyce Anopheles przenoszą malarię. Na świecie istnieje około 400 gatunków Anopheles, ale tylko 30 z nich pośredniczy w zarażaniu. Większość komarzyc wykazuje największą aktywność w nocy, a ich rój można spotkać w okolicy wody na przykład płytkich oczek, a nawet kałuż lub przy odciskach kopyt. Komarzyce uwielbiają wilgotną porę deszczową, wówczas najchętniej wyruszają na łowy.

Czy  każda osoba może się zarazić malarią? Niektórzy ludzie zamieszkujący obszary występowania malarii z czasem mogą zyskać odporność na infekcję. W ich organizmach wytwarzają się przeciwciała kierowane przeciw zarodźcowi. Jednak mieszkańcy europejskich krajów są niezwykle podatni na zarażenie malarią. Ta choroba plasuje się w pierwszej trójce najbardziej zaraźliwych tuż obok AIDS i gruźlicy.

Komar widliszek – malaria

Co jeszcze warto wiedzieć na temat komarzycy widliszki? Otóż to jeden z najpowszechniej występujących gatunków komarów na całym świecie, w tym w Polsce. Jak wygląda? To owad o długości od 5 do 8 mm o szarobrunatnej barwie. Jego skrzydła pokrywają czarne plamki. Jak zatem widzisz, komarzyca widliszka nie wyróżnia się niczym szczególnym, w dodatku jest mieszkańcem zarówno Azji Południowo-Wschodniej, jak i Europy, Ameryki oraz Afryki.

Dlaczego widliszki nie przenoszą malarii w Polsce? Czemu choroba nie rozwija się na naszym terenie?  Musisz wiedzieć, że kiedyś zbierała ona żniwo na polskich ziemiach, pierwsze opisy „febry” pochodzą już z XIV w. W 1921 roku natomiast odnotowano aż 53 tysiące zachorowań na malarię. Około lat 50. Polacy rozprawili się z nią doszczętnie, stosując w tym celu specjalne środki chemiczne.

Obecnie w Polsce temperatury są zbyt niskie, by zarodziec malarii mógł się rozwinąć w pełni. Globalne ocieplenie jest jednak w stanie doprowadzić do tego, że w przyszłości malaria zagości znowu w Polsce. Zwłaszcza że widliszki licznie zamieszkują cały kraj.

Gdyby w przyszłości w Polsce pojawiło się ognisko malarii, które nie zostałoby w porę opanowane, to suma ocieplenia temperatury i wzrostu ilości opadów mogłaby prowadzić do ekspansji choroby i jej ponownego zadomowienia się jej w naszym kraju. – mówi dr  hab. n. med. Gołąb z Narodowego Instytutu Zdrowia – Państwowego Instytutu Higieny.

Repelenty na komary – malaria

Czy da się uchronić przed malarią? W tym celu powstały repelenty, czyli środki odstraszające komary, zmniejszające liczbę ich ukłuć. Większość preparatów zawiera związek chemiczny DEET, który sprawia, że krwiopijcy nie uznają nas za atrakcyjny obiekt ukąszeń.

Przypominamy, że w naszym sklepie kupisz wysoce skuteczne opryski, spraye i preparaty eliminujące komary przenoszące choroby. W asortymencie mamy chemiczne środki, ale i naturalne produkty oparte w 100% na wyciągach z roślin i olejków. Już teraz sprawdź ofertę!